7 lutego 2015 roku Kompania Reprezentacyjna, odpowiadając na zaproszenie Gminy Tychowo oraz Stowarzyszenia PERUN, wzięła udział w apelu z okazji 70. rocznicy Marszu Śmierci w Modrolesie.

Uroczystości odbyły się pod hasłem: STALAG LUFT IV. Stalag Luft IV 
to niemiecki obóz jeniecki, który powstał w Żaganiu w kwietniu 1944 roku, a
po kilku tygodniach został przeniesiony do Tychowa. Obóz, wybudowany na rzucie kwadratu, zaplanowano podzielić na cztery odseparowane, niezależne sektory (A, B, C, D), które oddzielono niby pasami granicznymi14 maja 1944 
do przygotowanego sektora A przybył pierwszy transport 64 więźniów. W lipcu tego roku kolejnym transportem przywieziono jeńców z obozów przejściowych Dulag Luft Wetzlar oraz z Budapesztu. Następne transporty lotnikówprzybywały do sukcesywnie oddawanych do użytku baraków i sektorów. Latem i jesienią 1944 trafiły tu duże transporty jeńców ewakuowanych drogą morską 
z obozu na Litwie Stalag Luft VI Heydekrug.

 

W dniach 6-8 lutego 1945 roku ewakuowano obóz. Odbyło się to podczas marszu, który trwał od 51 do 87 dni, więźniowie pokonali trasę o długości około 950 kilometrów. Nie wszystkim udało się dotrzeć do celu wolności, 1500 jeńców zmarło z wycieńczenia, chłodu, chorób i niedożywienia. Ocaleni nazwali ten marsz "MARSZEM ŚMIERCI".

Organizatorzy obchodów sprawili, że uroczystości miały wyjątkowy charakter. Obecna młodzież miała okazję zwiedzić Izbę Pamięci, podążać drogą Marszu Pamięci Więźniów Obozu Stalag Luft IV, oraz wziąć udział w spotkaniu z attache wojskowym Ambasady Amerykańskiej - pułkownikiem Erykiem Tramelem.

 

Kompania szkolna działająca w naszej szkole w tym roku cieszy się wyjątkową popularnością. Aby nowowcieleni ,, żołnierze" - uczniowie, lepiej poznali blaski i cienie służby wojskowej, zorganizowano dla nich ( a także dla pozostałych żołnierzy kompanii) w październiku i listopadzie specjalistyczne szkolenie. W pięknych i ciepłych promieniach jesiennego słońca, na placu apelowym 8. Pułku, obiektach naszej szkoły i strzelnicy LOK, młodzi rekruci stawiali pierwsze kroki w opanowaniu żołnierskiego rzemiosła. Przy okazji mieli możliwość lepszego poznania najbliższej okolicy uczestnicząc w forsowanych marszach na trasie Pętli Tatrzańskiej oraz w pobliżu  Koszalina, Skwierzynki i Kędzierzyna. Nie były to niewątpliwie łatwe zajęcia, ale nikt nie narzekał, nie żałował ani czasu ani obtartych nóg, humory dopisywały, a wiedzy i umiejętności wojskowych bez wątpienia przybyło!

Jeszcze  dobrze nie przebrzmiał ostatni szkolny dzwonek, jeszcze w pokojach leżały książki i zeszyty, a już młodzież z Zespołu Szkół nr 2 wyruszyła w najwspanialszą podróż tego lata, do serca i kolebki kultury europejskiej - do Włoch.
Najliczniejszą grupę stanowili uczniowie Gimnazjum nr 4, a przede wszystkim kompania szkolna, która do tego wyjazdu przygotowała się wyjątkowo starannie.Podróż, choć długa, była doskonała okazją do lepszego poznania się i nawiązania nowych znajomości a także pozwoliła zebrać siły na długie kilometry wędrówek, które czekały na nas już w pierwszym punkcie wycieczki - Innsbrucku. Podziwiając majestatyczne Alpy dotarliśmy na Stare Miasto i mogliśmy podziwiać słynny- Złoty dach i inne urokliwe miejsca tego miasta.Następny dzień i wreszcie WŁOCHY! Piękne południowe słońce docierało do nas przez szyby autokaru i już nie mogliśmy się doczekać, kiedy dotrzemy do Wiecznego Miasta. Rzym, a raczej  jego nadmorska dzielnica Lido di Ostia, przywitał nas pięknym zachodem słońca.Grafik zwiedzania Rzymu mieliśmy niezwykle napięty  i choć spędziliśmy w Wiecznym Mieście tylko dwa dni, udało się nam zwiedzić monumentalną Bazylikę Świętego Piotra, Koloseum, Forum Romanum, Łuk Konstantyna, pomnik zjednoczonych Włoch. Mieliśmy też okazję spróbować specjałów włoskiej kuchni  pizzy i spaghetti,  ochłody dostarczały nam wyśmienite włoskie lody.

 



Kolejny dzień i kolejne niezwykłe miejsce. Polski Cmentarz Wojenny  na Monte Cassino. Był to niezwykle wzruszający i uroczysty punkt naszej wycieczki. Kompania szkolna w pełnym umundurowaniu przygotowała uroczysty apel, po którym nastąpiło wystawienie wary honorowej, zapalenie zniczy i złożenie kwiatów. Chcieliśmy w ten sposób oddać hołd polskim żołnierzom poległym w trakcie bitwy o Monte Cassino, którego zdobycie umożliwiło wojskom alianckim marsz na Rzym.

Tego samego dnia zwiedziliśmy Pompeje - starożytne miasto południowych Włoszech - ukryte-  przez wybuch Wezuwiusza w 79 r. przed światem na przeszło siedemnaście stuleci.
Następny dzień to podróż do Florencji, miasta Medyceuszy, Michała Anioła, Galileusza i przede wszystkim Dantego. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Pizza del Dumo, gdzie mogliśmy podziwiać Katedrę Santa Maria del Fiore, w jej cieniu znajduje się najstarszy budynek Florencji, liczące sobie ponad 1000 lat Baptysterium. Spacerując po zabytkowej starówce dotarliśmy do mostu Ponte Vacchio - kolejnego symbolu Florencji. Szykowaliśmy się w ten sposób do odwiedzin w ostatnim już włoskim mieście na trasie naszej wycieczki,  słynącym z mostów, kanałów, gondoli i przede wszystkim karnawału, Wenecji. I wędrując wąskimi uliczkami i licznymi mostami, obserwując pływające gondole, ulegliśmy niezwykłemu urokowi tego miasta.
W drodze na nasz ostatni włoski nocleg odwiedziliśmy Solferino, miejsce powstania Czerwonego Krzyża, gdzie złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem Henriego Dunanta, pomysłodawcy wspomnianej międzynarodowej organizacji.
Trudno było żegnać się z tak pięknym krajem, bo wiedzieliśmy, że jest jeszcze wiele miejsc, do których już nie dotarliśmy. Żal było również rozstawać się z osobami poznanymi w czasie wyjazdu, choć byliśmy z różnych klas a nawet szkół, w ciągu tych ośmiu dni staliśmy się zgraną grupą, nauczyliśmy się rozbijać namioty a nawet samodzielnie przygotowywać posiłki. To wszystko nie byłoby możliwe bez naszych opiekunów : kierownika wycieczki pana Eugeniusza Zmysłowskiego, który dbał o dyscyplinę i porządek, pana Artura Stachowiaka, pana Piotra Potomskiego oraz Moniki Kołodziejek.
Liczymy na to, że jeszcze uda się zorganizować podobny wyjazd, bo dzięki niemu nie tylko zobaczyliśmy miejsca związane z historią Europy, ale również poznaliśmy inną kulturę, innych ludzi i samych siebie. Przysłowie mówi, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, mamy nadzieje, że na jedną z nich w przyszłości trafimy i zobaczymy  jeszcze raz Wieczne Miasto.

 

 

6 V- w tym dniu kompania szkolna wykonała marsz forsowny na trasie Latarnia Morska Kołobrzeg - Latarnia Marska Gąski. Pokonaliśmy 15 km wzbudzając podziw i zainteresowanie kuracjuszy oraz podziwiając nadmorski krajobraz. Pod Pomnikiem Zaślubin z Morzem zapoznaliśmy się z historią walk o Kołobrzeg w 1945 roku.