Kompania szkolna działająca w naszej szkole w tym roku cieszy się wyjątkową popularnością. Aby nowowcieleni ,, żołnierze" - uczniowie, lepiej poznali blaski i cienie służby wojskowej, zorganizowano dla nich ( a także dla pozostałych żołnierzy kompanii) w październiku i listopadzie specjalistyczne szkolenie. W pięknych i ciepłych promieniach jesiennego słońca, na placu apelowym 8. Pułku, obiektach naszej szkoły i strzelnicy LOK, młodzi rekruci stawiali pierwsze kroki w opanowaniu żołnierskiego rzemiosła. Przy okazji mieli możliwość lepszego poznania najbliższej okolicy uczestnicząc w forsowanych marszach na trasie Pętli Tatrzańskiej oraz w pobliżu  Koszalina, Skwierzynki i Kędzierzyna. Nie były to niewątpliwie łatwe zajęcia, ale nikt nie narzekał, nie żałował ani czasu ani obtartych nóg, humory dopisywały, a wiedzy i umiejętności wojskowych bez wątpienia przybyło!

Jeszcze  dobrze nie przebrzmiał ostatni szkolny dzwonek, jeszcze w pokojach leżały książki i zeszyty, a już młodzież z Zespołu Szkół nr 2 wyruszyła w najwspanialszą podróż tego lata, do serca i kolebki kultury europejskiej - do Włoch.
Najliczniejszą grupę stanowili uczniowie Gimnazjum nr 4, a przede wszystkim kompania szkolna, która do tego wyjazdu przygotowała się wyjątkowo starannie.Podróż, choć długa, była doskonała okazją do lepszego poznania się i nawiązania nowych znajomości a także pozwoliła zebrać siły na długie kilometry wędrówek, które czekały na nas już w pierwszym punkcie wycieczki - Innsbrucku. Podziwiając majestatyczne Alpy dotarliśmy na Stare Miasto i mogliśmy podziwiać słynny- Złoty dach i inne urokliwe miejsca tego miasta.Następny dzień i wreszcie WŁOCHY! Piękne południowe słońce docierało do nas przez szyby autokaru i już nie mogliśmy się doczekać, kiedy dotrzemy do Wiecznego Miasta. Rzym, a raczej  jego nadmorska dzielnica Lido di Ostia, przywitał nas pięknym zachodem słońca.Grafik zwiedzania Rzymu mieliśmy niezwykle napięty  i choć spędziliśmy w Wiecznym Mieście tylko dwa dni, udało się nam zwiedzić monumentalną Bazylikę Świętego Piotra, Koloseum, Forum Romanum, Łuk Konstantyna, pomnik zjednoczonych Włoch. Mieliśmy też okazję spróbować specjałów włoskiej kuchni  pizzy i spaghetti,  ochłody dostarczały nam wyśmienite włoskie lody.

 



Kolejny dzień i kolejne niezwykłe miejsce. Polski Cmentarz Wojenny  na Monte Cassino. Był to niezwykle wzruszający i uroczysty punkt naszej wycieczki. Kompania szkolna w pełnym umundurowaniu przygotowała uroczysty apel, po którym nastąpiło wystawienie wary honorowej, zapalenie zniczy i złożenie kwiatów. Chcieliśmy w ten sposób oddać hołd polskim żołnierzom poległym w trakcie bitwy o Monte Cassino, którego zdobycie umożliwiło wojskom alianckim marsz na Rzym.

Tego samego dnia zwiedziliśmy Pompeje - starożytne miasto południowych Włoszech - ukryte-  przez wybuch Wezuwiusza w 79 r. przed światem na przeszło siedemnaście stuleci.
Następny dzień to podróż do Florencji, miasta Medyceuszy, Michała Anioła, Galileusza i przede wszystkim Dantego. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Pizza del Dumo, gdzie mogliśmy podziwiać Katedrę Santa Maria del Fiore, w jej cieniu znajduje się najstarszy budynek Florencji, liczące sobie ponad 1000 lat Baptysterium. Spacerując po zabytkowej starówce dotarliśmy do mostu Ponte Vacchio - kolejnego symbolu Florencji. Szykowaliśmy się w ten sposób do odwiedzin w ostatnim już włoskim mieście na trasie naszej wycieczki,  słynącym z mostów, kanałów, gondoli i przede wszystkim karnawału, Wenecji. I wędrując wąskimi uliczkami i licznymi mostami, obserwując pływające gondole, ulegliśmy niezwykłemu urokowi tego miasta.
W drodze na nasz ostatni włoski nocleg odwiedziliśmy Solferino, miejsce powstania Czerwonego Krzyża, gdzie złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem Henriego Dunanta, pomysłodawcy wspomnianej międzynarodowej organizacji.
Trudno było żegnać się z tak pięknym krajem, bo wiedzieliśmy, że jest jeszcze wiele miejsc, do których już nie dotarliśmy. Żal było również rozstawać się z osobami poznanymi w czasie wyjazdu, choć byliśmy z różnych klas a nawet szkół, w ciągu tych ośmiu dni staliśmy się zgraną grupą, nauczyliśmy się rozbijać namioty a nawet samodzielnie przygotowywać posiłki. To wszystko nie byłoby możliwe bez naszych opiekunów : kierownika wycieczki pana Eugeniusza Zmysłowskiego, który dbał o dyscyplinę i porządek, pana Artura Stachowiaka, pana Piotra Potomskiego oraz Moniki Kołodziejek.
Liczymy na to, że jeszcze uda się zorganizować podobny wyjazd, bo dzięki niemu nie tylko zobaczyliśmy miejsca związane z historią Europy, ale również poznaliśmy inną kulturę, innych ludzi i samych siebie. Przysłowie mówi, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, mamy nadzieje, że na jedną z nich w przyszłości trafimy i zobaczymy  jeszcze raz Wieczne Miasto.

 

 

6 V- w tym dniu kompania szkolna wykonała marsz forsowny na trasie Latarnia Morska Kołobrzeg - Latarnia Marska Gąski. Pokonaliśmy 15 km wzbudzając podziw i zainteresowanie kuracjuszy oraz podziwiając nadmorski krajobraz. Pod Pomnikiem Zaślubin z Morzem zapoznaliśmy się z historią walk o Kołobrzeg w 1945 roku.

8 V - w dniu zakończenia II wojny światowej wzięliśmy udział  w uroczystościach capstrzyku (wieczorny przemarsz wojska lub członków jakiejś organizacji ulicami miasta, zwykle z orkiestrą, odbywający się w przeddzień jakiejś uroczystości)  upamiętniającego to wydarzenie. Płonące ptaki Władysława  Hasiora (Płomienne ptaki W. Hasior- 1977 r.) dostarczyły wszystkim widzom i uczestnikom niezapomnianych wrażeń.